Nyaa...
Już od dłuższego czasu myślę żeby coś napisać, ale później zapominam i tak jakoś to wychodzi.
Także dziś streszczenie z około dwóch tygodni. :3
Skarb zrobił przepyszną lasagne :D Tak dobrej dawno nie jadłam. Zresztą wszystko co on zrobi jest wspaniałe. Ma talent ^^ Niestety zapomniało mi się zrobić zdjęcie, a szkoda bo też i ładnie wyglądała.
Odkupiłam sukienkę i tutu i teraz czekam z niecierpliwością na paczkę. Mam nadzieję, że jutro w końcu będzie. :D
Zastanawiam się też nad kupnem soczewek....
Myślałam o tych: GEO Xtra WBS 202 Bella Blue
Kupiłam sobie wreszcie płyn micelarny. Przynajmniej po nim nie jest już potrzebny tonik ;)
I jeszcze glinkę zieloną dla narzeczonego. Dzięki temu będę mogła mu zrobić pełny zabieg pielęgnacyjny (taki na możliwości domowe ^.^ ).
Myślę jeszcze o kupnie peelingu enzymatycznego(nadaję się niemalże do każdego rodzaju cery) na tych targach oraz poszukaniu henny. I będę mogła robić, robić, robić, ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i się cieszyć. :P
Nigdy nie mogę znaleźć ładnych (pasujących mi pod względem wyglądu) kozaków na zimę. A dzisiaj ujrzałam takie prawie idealne! Ale niestety prawie. Były śliczne. Pod kolano, ze skóropodobnego materiału, wiązane ładnie na całej długości, z ociepleniem w środku, na grubym obcasie.... lecz, miały cienką podeszwę. T_T Tak mi przykro....
Nawiązując do wpisu z kartkami z Anglii, dziś znalazłam jeszcze trzy w domu. Pokażę Wam:
Jak dla mnie są śliczne!
~xoxo
Shion